Autor podejmuje próbę przedstawienia analizy technicznej jakowiedzy ścisłej, pozbawionej elementu subiektywnego. W tym celu musi on dowieść,że regularności wykrywane przez analityków technicznych nie są złudzeniem,i oddzielić prawidłowości wiarygodne od tych wątpliwych. W rezultacie tejselekcji decyduje się budować swoja naukową analizę techniczna na podstawietego, czego jej przedstawiciele byli pewni od zawsze: na pojęciu trendu. Sporouwagi poświęca jednak również średnim kroczącym, kopertom i metodzieregresji. Materiał ilustracyjny zawarty w książce to przede wszystkim rynkiwalutowe, na których pewne regularności są zdaniem Tadiona najłatwiejsze douchwycenia.
Mimo ścisłego nastawienia autora, udało mu się napisać książkęniewielką, przystępną i przyjemną w lekturze.
Doświadczenie pokazuje, że z analizą techniczna jest tak,jak z demokracją w powiedzeniu Churchilla: nie jest ona byc może doskonaląmetodą prognostyczną, ale wszystkie inne metody są znacznie gorsze.
Z przedmowy Autora